czwartek, 16 czerwca 2016

Moja ulubiona zakładka

Dzisiaj nie będzie biżuteryjnie. Pokażę Wam moją ulubienicę. ..







Uwielbiam czytać. Czytam dużo i codziennie. Odkąd pamiętam tak było.  I odkąd pamiętam musiałam zaginać rogi książek. Wiem! To niedopuszczalne niszczenie książek.  A przecież " książka jest najwierniejszym Twoim przyjacielem, nie oszuka, nie zdradzi a nauczy wiele ", więc należy o nią dbać. Naprawdę chciałam dbać . Miałam wiele , setki zakładek.  Wszystkie mi ginęły.  Jak na złość.  Od dzieciństwa robiłam zakładki.  Z kartki papieru z rysunkami, z kliszy fotograficznej z różnymi kwiatkami w środku. Pamietacie ze tak sie robilo ??? W końcu z paragonów i papieru toaletowego i chusteczek. Żadna się nie utrzymała.  Aż do dnia, gdy natrafilam na zakładkę idealną.  Otóż moja zakładka idealna wykonana jest ze sklejki. O grubości 3mm. Powycinania laserowo w różne wzorki i ozdobiona koralikami i kółkami. Dlaczego jest idealna ? Jest nie do zgubienia. Nie gnie się. Jest sztywna. Nie wypada. Jest ładna.  Łatwo ją znaleźć na półce.  
Ja mam moją pierwszą bez ozdobników z wizerunkiem kota. Mam ja ok 2 lata i ona ciagle jest. Zdjęć nie mam więc nie pokażę.  Ale pokażę kolejną którą zrobiłam dla mojej siostry. 
Wymyśliłam sobie kształt.  I wzorki. Wyciełam na laserze.  Tak mam taką możliwość! Doczepiłam zawieszkę  ze złotych kółek,  mobiuska i chwosta .
Wyszła całkiem ładnie ☺