czwartek, 14 lipca 2016

Kolczyki chainmaille Byzantine

Dawno dawno temu dostałam od moich rodziców cudowne kolczyki. Uwielbiałam je. Były metalowe , srebrne, zakończone kulką. Pewnego dnia jeden kolczyk mi zaginął. Drugi mam nadal. Wchodząc w świat ogniwek, przypomniałam sobie o kolczyku i oto nastał czas splotu bizantyjskiego. Kolczyki wykonałam na wzór tego jedynego ulubieńca, który mi pozostał.




 Do tych kolczyków użyłam malutkich ogniwek w kolorze ciemnego srebra, o średnicy wewnętrznej 2,6 mm, grubość drutu to ok 1,75- 0,8 mm, czyli AR= 3,25. Nabiedziłam się nad nimi. Uparłam się, że z tak małych kółek wykonam ten splot i się udało. Ale trochę naklęłam  :) Kółka nie chciały się wcisnąć w inne kółka. Do tego wszystkiego mam dlugie paznokcie i jakoś wszystko nie grało :)
Koniec końców wszystko wyszło ładnie :) Tylko trwało długo .

Kolczyki łącznie z biglem mają 6 cm długości.

Zdjęcia robiłam na szybko ( żeby zdążyć nakarmić żabkę do 15-tego ) , ale się poprawię i dodam niedługo nowe zdjęcia. Doszukałam się poradnika u Miracolo na blogu, o fotografowaniu. Jestem trochę na bakier ze zdjęciami. Nigdy się tym specjalnie nie interesowałam. Teraz na potrzeby biżuterii muszę . Poradnik jest napisany bardzo przystępnie. Polecam :) Mam nadzieję niedługo wrzucać ładniejsze fotki na bloga :)









no i banerek 7 lekcji



-------------------------------------------
edit 02 09 2016:
obiecane zdjęcia :