piątek, 8 lipca 2016

kolczyki z granatowym koralikiem na meczu

W lekcjach u Agaty dotarliśmy do mojego ulubionego splotu. Ulubionego dlatego, że był pierwszym, z którym si zetknęłam w technice chainmaille. Mam więc do niego sentyment :)




Splot bizantyjski.  Plecie się dość szybko. Jest stosunkowo prosty.
Na początek postanowiłam wykonać kolczyki. Od razu poszłam w trudniejsze rejony. Nie zrobiłam jak dotąd prostej podstawowej bransoletki.  Postanowiłam zrobić kolczyki romanowem.
Plotlam nie ukrywam podczas meczu Polska Islandia.  Jednym okiem oglądałam a drugim pomagałam plesc rekom.  dzięki temu wygraliśmy.  Zawsze ale to zawsze jak oglądałam mecz polaków przegrywalismy. Odkąd przestałam oglądać albo oglądam jednym okiem drugie zajmując czym innym nie przegrywamy. Jest to moja zasługa. I niech nikt nie waży się tego podważać ;)
I tak o to kolczyki powstały podczas meczu.  

Wykonałam je ze złotych kółek o AR 4. Oraz z plastikowego koralika w kolorze granatowym.
Bardzo mi sie spodobało takie połączenie :)

Post pisze na długo po tym jak zrobiłam kolczyki :)  Ze skruchą informuję, że ostatni mecz polaków oglądałam w całości... przegraliśmy :(






zapomniałam o banerku :



Czy Wam tez czas tak ucieka, że jak ja, nie nadążacie z niczym ??? Przerażające to jest ... ;)