niedziela, 4 grudnia 2016

beaded balls - mój pierwszy raz

Pokażę dzisiaj kulki koralikowe. O takie:




Przyznaję się, że to są moje pierwsze kulki :) Bardzo mi się one zawsze podobały i w końcu przyszedł czas, żeby się ich nauczyć. Robiłam je z tego tutorialu od +Agata Garbowska  ( Qrkoko ) .
Pierwsza wyszła krzywa , ale druga już jest okrąglutka jak trzeba . Oplatałam kulki akrylowe o średnicy 12 mm. Koraliki jakich użyłam do oplatania to Toho Round 11/0 w kolorach : czerwony to Opaque Lustered Cherry, a jasne są to przezroczyste koraliki Lustered Crystal.
Do kulek dołączyłam czerwone chwosty samodzielnie zrobione.  Przez to kolczyki są długie. Mają ok 9 cm z biglem.

Kolorystyka i układ koralików ( pionowe paski ) i chwost, no cały kolczyk przypomina mi arabskie klimaty. I taniec brzucha. Ten taniec uwielbiam, tańczyłam, niestety z powodu kontuzji kręgosłupa, którą miałam kilka lat temu ( ktoś kiedyś powiedział, że sport to zdrowie... ;) ) , niestety nie mogę kontynuować tego tańca . Ehhh...Bardzo tego żałuję. Ale wolę nie wylądować w szpitalu .

Moja mama stwierdziła, że są to kolczyki do długiej czerwonej sukni balowej :) Ja jednak będę je nosiła na codzień.

--------  z innej beczki :
Byłam dzisiaj na Giełdzie Minerałów i Biżuterii w Warszawie.  To też mój pierwszy raz. Oczopląsu dostałam. Jestem pod wrażeniem. Pełno pięknych biżuterii i pięknych kamieni. Nic nie kupiłam, bo byłam tylko w celu obejrzenia. Bez żadnego planu. Ale na kolejnej nakupię kamieni, już wiem co i jak, więc będzie plan i zakup.



kilka zdjęć: