czwartek, 30 marca 2017

Skromny biskup

Aż do wczoraj myślałam że będę musiała pominąć ten kolor.  Biskupi. Ależ ta Danusia wymyśliła.  Moja głowa się nie poddała jednak i w ostatniej chwili powstała ta oto bransoletka. 

 



Przez cały miesiąc miałam z tyłu głowy ten kolor. Dodatek kolorystyczny  który miał być obowiązkowy czyli zielone jabłuszko mam. Mógł być jeszcze beżowy ale nie brałam go pod uwagę,  bo bardzo lubię zielone jabłuszko i trochę się na nie uparłam. 
Koniec końców nic nie wymyśliłam.  Zwyczajnie nie posiadam tego koloru w swych zasobach. Temat odpuściłam z żalem wielkim. 

Do wczoraj.  Bo wczoraj mnie olśniło. W pracy. Chyba mam taki kolor, a na pewno bardzo podobny, w zasobach koralikowych.  Jeszcze zdążę.  Po pracy migiem ( nie jest to taki mig bo ponad godzina) poleciałam do domu. Sprawdziłam. Jest !!! Taki trochę przybrudzony. Ale jakby biskup. Koraliki toho 11/0. Mało trochę bo mniej niż 1/3 torebki. Starczy na 1 kulkę.  Taka była moja pierwsza myśl.  Ale co zrobić z 1 kulką... Ehhh.  I zielonym jabłuszkiem który jest sznurkiem przeznaczonym do kumihimo. 

W końcu chwyciłam drut pamięciowy.  I nanizałam na niego wszystkie koraliki jakie były w torebce. A nie była to prosta sprawa. Bo koraliki maleńkie a i pora dość późna :) Jeszcze tylko dodatek . Miałam trochę beżowych koralików w tym samym rozmiarze co mój biskupi.  Dodałam po jednym zwoju z jednej i z drugiej strony. I wyszła skromna, ale ładna bransoletka . 

Takie bransoletki bardzo dobrze się nosi. Od lat ( naprawdę wielu, pokusiłabym się o stwierdzenie, że od ok 15 ) mam taką z czarnymi koralikami. Kupioną w sklepie.Wedy jeszcze nawet mi się nie śniło, że sama mogę taką zrobić :)

Wyszedł mi biskup czy nie ? Mam nadzieję, że Danusia mi zaliczy :) 

 

 



I banerek Cyklicznych kolorków :