wtorek, 29 sierpnia 2017

bardzo szeroka bransoletka chainmaille

Wykonałam ją specjalnie na konkurs u Agatki z bloga Z Kociołka Czarownicy. Jako podróżniczą bransoletkę. Podróżniczą, ponieważ zabiera nas w podróż przez kilka splotów, a kiedy na taką podróż jest czas jak nie w wakacje?

Bransoletka wygląda tak:

 






A oto jej historia:

Już od jakiegoś czasu podglądałam na pintereście piękne chainmaillowe bransoletki, które wyglądają jak koronkowe, z koralikami. Są naprawdę śliczne.
Odkąd je zobaczyłam chciałam takie zrobić. To misterna robota. I jak się okazało bardzo czasochłonna.
Bransoletkę wymyśliłam. Plan był w głowie.
I zaczęłam ją robić... i tak robiłam bez mała 3 całe weekendy. No nie całe, bo i w pracy byłam i obiady jadłam i cos tam po drodze małego biżutkowego zrobiłam. Więc z przerwami. Ale nigdy mi się to nie zdarza. Zawsze 1 biżutka zabiera mi max 1 dzień. W zasadzie oprócz biżutków koralikowych, bo je robię w dni powszednie, po pracy, mam na nie mało czasu, więc robię je  partiami :)

No nie spodziewałam się tego :)

Nasza wakacyjna podróż to podróż przez: byzantine, helm chain, mobius, japanesse :) 

kawałków splotów bizantyjskich zrobiłam 42 szt !!! Połączyłam je w pary : 11 par z koralikiem fasetowanym, 10 par z mobiuskiem. te kawałki połączyłam na zewnątrz ( z każdej z 2 stron ) splotem helm chain. Wybrałam ten splot nieprzypadkowo. Miał stworzyć jakby koronkę na zewnątrz bransoletki. Wydaje mi się, ze pomysł mi się udał :) I tak to właśnie wygląda. W środku kawałki połaczyłam ze sobą za pomocą dodatkowych kółeczek. Na upartego mogę okreslić ten splot jako japanesse 2in2 ;) Bransoletkę zakończyłam krokodylkami o długości 4 cm, które chwytają szczękami końcowe ogniwka helm chain. i dodatkowe ogniwko zaczepione o ostatnie kawałki zrobione splotem bizantyjskim. Zapięcie to zwykły malutki karabińczyk. Niepotrzebne jest tu zapięcie bardziej strojne, ponieważ cała bransoletka jest już strojna sama w sobie.



Gdyby nie pewien problem z ogniwkami robiłabym tą pracę krócej. Problem był taki, że ogniwka, które wybrałam do splotu bizantyjskiego są bardzo nierówne. Po prostu jedne wchodziły w siebie, drugie nie chciały. Strasznie się naklęłam nad tym. Ale koniec końców wyszło :)

Ogniwka, których użyłam do splotu bizantyjskiego : WD=1 mm, ID= 3mm, do splotu helm chain: WD= 0,8 mm, ID= 5,5 mm i WD=0,8mm, ID= 3 mm, do mobiuska te same większe co w helm chain. 

Nie będę ukrywać, że jestem z niej bardzo dumna :)

Wygląda na ręku jak mankiet . Jest bardzo szeroka jak na moje bransoletki. Ma 4 cm szerokości. Jest też bardzo ciężka. Nie mam wagi, musicie mi uwierzyć na słowo.

zdjęcia będę edytować po weekendzie, gdy bransoletka przejdzie profesjonalną sesję zdjęciową :) Teraz nie starczyło mi czasu, więc są robocze.
Tymczasem mam takie:








 




Bransoletkę zgłaszam do konkursu u Agaty: