wtorek, 5 września 2017

Pierwsze Bibusie - breloki filcowane na sucho

W weekend miało być Krosno i kumihimo planowo. Plany u mnie zmieniają się z minuty na minutę . Bransoletki muszą poczekać i dojrzeć w mojej głowie.   Zamiast trzymać się planu chwyciłam za wełnę. 

 


Wełnę czesankowa z merynosów amerykańskich i polskich  i igły do filcowania. Chciałam wypróbować nowe igły.
W piątek byłam w Blue City ( Warszawiaki wiedzą - galeria handlowa na Ochocie w Warszawie). Znalazłam tam przypadkowo cudowny przydasiowy sklep. Sklep, w którym można kupić różne motki do robienia na drutach i szydełku. Całe ściany motków, różnych, kolorowych. Wielki sklep. Weszłam tylko żeby pooglądać i wyszłam z nowymi igłami do filcowania. Panie, bardzo uprzejme,  pokazały mi kącik z przydasiami do filcowania, igłami, wełnami . Rewelacja :) Mam blisko :) Poza tym są tam przeróżne koronki, tasiemki, igły ( i te do koralikowania też ), pomponiki, skórki, frędzelki... Polecam się udać !
No i te igły właśnie chciałam wypróbować. Zdały egzamin, jednak potrzebuję nieco cieńszych też :) Coś słabo w Warszawie ze sklepem stacjonarnym z akcesoriami do filcowania na sucho. Jeszcze żeby ktoś się znał. Pierwszą igłę kupiłam w pasmanterii pod moim blokie. Pani miała tylko taką igłę. Nie wiedziała czy jest gruba czy cienka, nie wiedziała jak ma numer. No nic nie wiedziała. I tak kupiłam i służy mi :)

Już od dawna chodził za mną brelok łapka. Pięknie narysowany na kartce chodził ze mną w portmonetce. No i w końcu projekt się doczekał,  zrobiłam taki. Jestem niepoprawną kociarą. Wszystko co kocie jest moje. Łapki więc poszły jako pierwsze pod moją igłę :) Zrobiłam je czarne z różowymi poduszeczkami. Dorobiłam do nich chainmaillowy dodatek. kawałek splotu bizantyjskiego . jak to ma nie być choć troszkę chainmaille ? 
Łapka jest z tyłu półokrągła ( ciężko mi się ją fotografowało, bo się ciągle gdzieś kulała ), z przodu ma lekko wystające poduszeczki.


Znalazłam też tutorial na serce filcowe. Wyszło mi dość ładnie :) jest płaskie i grube i włochate. A to za sprawą wełny, której użyłam :) 


Nie jestem obiektywna, pewnie można się przyczepić. Ale tak bardzo podoba mi sie filcowanie. I tak fajnie mi jak powstają w moich rękach filcusie, że jestem zachwycona :) 

Sami oceńcie :) 

A dlaczego Bibusie ? to z połaczenia Bibi i filcusia :)